poniedziałek, 25 listopada 2013

Chapter 3

~*~
Byłem zdenerwowany przed spotkaniem z nią. Dawno jej nie widziałem, a przecież chciałem jej powiedzieć coś ważnego. Tak samo jak ona mi. Bałem się co to może być.
Usiadłem na ławce i zacząłem skubać niewidzialną nitkę moich spodni. Już dawno nie byłem tak bardzo zestresowany. Ostatnio zdarzyło mi się to chyba w x-factorze, a to przecież kupa czasu temu.
Zastanawiałem się co robi Harry. Nic mu nie powiedziałem o moim spotkaniu z Julią, w ogóle mu nie wspomniałem, że jest w Anglii, wbrew wcześniejszej obietnicy, którą złożyliśmy wszyscy. Polegała ona na tym, że po prostu mieliśmy Harry'ego poinformować, gdyby Julia pojawiła się w okolicy. Nie zrobiłem tego. Nie dlatego, że ona mi zabroniła, bo nie zrobiła tego. Nie miałem ochoty mu mówić. Wiem, że by chciał ją odnaleźć i odzyskać niezależnie od tego, że uciekła. A to ja pragnąłem ja teraz zdobyć. Wiem, że to nie fair, bo Harry teoretycznie był pierwszy, ale co ja poradzę, że się zakochałem? Szkoda, że zdałem sobie z tego sprawę dopiero, kiedy odeszła. Ból serca był tak niemiłosierny, że odpowiedź przyszła mi do głowy już dzień później.
Okłamałem ją dzisiaj, kiedy rozmawialiśmy przez telefon. Wtedy kiedy zapytała o niego. Po prostu mnie zabolało, bo wiedziałem, że mimo ucieczki, to do niego myślami wracała najczęściej. Nie mogłem jej powiedzieć prawdy, nie potrafiłem jej wyznać, że Harry do tej pory zwija się z bólu po jej odejściu. Chciałem, żeby była szczęśliwa, ale mimo to nie potrafiłem dopuścić do tego, aby to szczęście dzieliła z nim. Miałem marzenie, bym to ja był powodem jej uśmiechu, powodem, dla którego jej serce zacznie bić szybciej i powodem, dla którego będzie mogła mówić "kocham" każdego dnia.
Nie byłem na nią zły, że odeszła. Byłem zbyt zaślepiony. Inaczej było z Liamem i Louisem. Oni negatywnie nastawili się do czynu Julii. Nawet nie chcieli się dowiedzieć, dlaczego odeszła. Dla nich była po prostu spalona, a co do Zayna... Ten zachował się najdziwniej. Nic nie powiedział, nie skomentował. Zachował swoje zdanie dla siebie. Przez jakiś czas chodził bez żadnych emocji wymalowanych na twarzy, a potem, zupełnie bez powodu, Perrie z nim zerwała i się załamał. Przeszło mu jakieś pół roku później i dziś już chodzi szczęśliwy.
-Cześć? - usłyszałem za sobą jej niepewny głos.
Odwróciłem się i momentalnie doznałem szoku. Julia miała z przodu coś w stylu plecaka, ale to nie był zwykły plecak. To było nosidełko na dziecko, a w tym nosidełku znajdowało się najprawdziwsze dziecko! Zgłupiałem. Nagle wyjaśnienia jej ucieczki zaczęły mi napływać do głowy. Była w ciąży. Ze mną. Nie chciała zranić Harry'ego. Mój boże.
-Jestem ojcem? - zapytałem od razu.
Dziewczyna mimo tego, że była spięta, zaczęła się śmiać. Musiało ją nieźle bawić moje zdenerwowanie, ale dla mnie to wcale nie było śmieszne.
-Nie - odparła. - To córka Harry'ego.
-Skąd to wiesz? - zapytałem. Jakoś... Potrzebowałem dowodów na to, że to nie moje dziecko.
-Bo urodziła się 4 sierpnia - powiedziała. - Po za tym nie byłam w ciąży, wtedy kiedy wy koncertowaliście. Uwierz mi, że powiedziałabym wam.
-A czemu nie zrobiłaś tego, gdy miałaś pewność? - zapytałem, niewiele wciąż rozumiejąc.
-Bo odeszłam zanim się dowiedziałam - odparła.
Jeszcze bardziej się w tym zagubiłem. Więc skoro nie chciała mówić Harry'emu, że ma z nim dziecko, dlaczego była tu teraz? Musiało się wydarzyć coś potwornego. Wiedziałem to, bo znałem ją jak mało kto. Miała swoja dumę i nie pojawiłaby się tu, gdyby nie było to konieczne. Chciałem się cieszyć, że tu jest, ale na myśl, że wydarzyło jej się coś strasznego całe szczęście od razu rozpływało się niczym sople lodu na słońcu.
-Dlaczego tu jesteś? - zapytałem.
-Rozumiem, że nie chcesz mnie widzieć, ja...
-Nie, nie! Nie o to mi chodziło, po prostu... Wiem, że nie byłoby cię tu, gdyby nie zaszła taka potrzeba - wytłumaczyłem, ponieważ dziewczyna źle zinterpretowała moje słowa.
-To długa historia. Może najpierw ty powiesz mi to co chcesz - zasugerowała.
-Właściwie... Właściwie to już nie ważne - odparłem.
Nie mogłem jej tego teraz powiedzieć! Miała dziecko!

-Czekaj, muszę to przetrawić. Więc analizując: uciekłaś, bo nie miałaś czucia tak jak w moim przypadku, potem dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży, a w 6 miesiącu dowiedziałaś się, że małej będzie groziła ślepota. Chciałaś zdobyć pieniądze sama, ale nie masz już czasu, więc jesteś tu, ale nie przyjechałabyś, gdyby nie smsy ode mnie i Harry'ego - wyrażałem na głos swoje myśli.
-Ta... Swoją drogą to dziwne, że pisze do mnie te smsy, a teraz ty mówisz, że już o mnie zapomniał. Mogę przysiąc, że ostatni sms mam jeszcze sprzed 4 dni - powiedziała, a mnie znów dopadło poczucie winy, że ją oszukałem.
-On... Jest typem faceta, który nie lubi zmian. Sądzę, że pisze do ciebie z przyzwyczajenia - kłamałem. To aż zaskakujące, że szło mi to tak dobrze i płynnie. Dlaczego to robiłem? Była moją przyjaciółką i powinienem być z nią szczery, ale nie potrafiłem. - Po za tym teraz ma nową dziewczynę - kolejne oszustwo. Co ze mną nie tak?
Niallu Horanie, jesteś złym, egoistycznym idiotą, który liczy się tylko ze swoimi własnymi uczuciami! Jesteś takim pierdolonym chujem, że nawet nie potrafisz zrozumieć, że ta dziewczyna wciąż kocha twojego najlepszego przyjaciela, a on kocha ją! Nie mógłbyś uszanować tego, że razem byli by szczęśliwi i najlepiej by było gdybyś się nie wpierdalał?!
Widziałem jak na jej twarzy maluje się ból, ale nie potrafiłem cofnąć swoich słów. Może nie tyle nie potrafiłem, co po prostu nie chciałem. Chuj. 
-Mimo wszystko i tak muszę się z nim spotkać, żeby porozmawiać. To niewłaściwe z mojej strony, ale nie mogę nic poradzić - powiedziała.
-Nie! - zaoponowałem od razu, jeszcze nim to przemyślałem. - Nie możesz się z nim spotkać - bo się pogodzicie i będziecie szczęśliwi, a ja nie mogę znieść tej myśli. - Ja wiem, że on nie chce dziecka, bo mówił jak oglądaliśmy taki program... On by się załamał, po za tym jest szczęśliwy z nową dziewczyną - zagłębiałem się kłamstwie, idiotycznie pragnąc by Harry nie spotkał się z moją wymarzoną.
-To co ja mam zrobić, Niall? - zapytała płaczliwie. Wiedziałem, że w danym momencie jej łzy nie są wywołane wzrokiem małej Anne, a tym co powiedziałem. Po prostu to czułem, jakbyśmy byli w jakiś specyficzny sposób powiązani ze sobą. No doba, jakbym to ja był powiązany z nią. Inaczej już dawno strzeliłaby mi liścia w twarz za kłamstwo. I to chyba byłoby lepsze, niż to okropne poczucie winy i świadomość tego, że właśnie ją zawodzę.
-Dam ci te pieniądze. Dla mnie to nic wielkiego, a małej jest to potrzebne - rzuciłem się od razu. Małej jest też potrzebny ojciec, idioto, którym ty nigdy nie będziesz!
-Dziękuję ci, Niall - powiedziała i delikatnie mnie uścisnęła, uważając na dziecko, stanowiące przeszkodą między naszymi ciałami. - Nie wiem co bym bez ciebie zrobiła i jeszcze raz cię przepraszam. Tak bardzo za tobą tęskniłam.
-Ja za tobą też - odpowiedziałem i delikatnie ją objąłem.
-Muszę wracać. Anne na pewno przemarzła, a nie stać mnie na leki - oznajmiła. - Jesteś pewien, że nie chcesz mi nic powiedzieć?
Jej pytanie pobudziło we mnie chęć wyznania prawdy, jednak nie zrobiłem tego. Ugryzłem się w język, zanim ten zaczął formować słowa. Pokręciłem przecząco głową i popatrzyłem na nią. Dopiero teraz tak naprawdę jej się przyglądałem. Była piękna jak zwykle. Jej włosy sięgały za ramiona i miały wiśniowy kolor, co było w jej wyglądzie czymś nowym. Miała też wciętą grzywkę na bok, a wcześniej nie miała jej w ogóle.
Po za tym zmieniła się jej postura. Była drobniejsza niż jeszcze półtorej roku temu, co zauważyłem przede wszystkim po ubraniach. Były stare i wisiały na niej. Podejrzewam, że gdyby się wysiliła, mogłaby nawet w nich popływać.
-Ładnie wyglądasz - skomplementowałem.
-Um... - zarumieniła się lekko. - Dziękuję. To... Nie wiem. Do zobaczenia.
-Do zobaczenia - odparłem, a ona odwróciła się i zaczęła iść.
Nagle coś mnie natchnęło, jakby jakaś siła, która się nawet fizjologom nie śniła. Pobiegłem za Julią, krzycząc jej imię. Zatrzymała się i poczekała, aż do niej dojdę.
-Tak?
-Um... Może... Może byś wyskoczyła jutro gdzieś ze mną? - zapytałem.
-Nie jestem pewna, że to dobry pomysł. Nie chce robić zamieszania lub znów podporządkowywać się Modest.
-Umowa z Modest została zerwana, kiedy... Kiedy Harry po rozstaniu z tobą jakoś w marcu zeszłego roku, sprzeciwił się ustawionemu związkowi z nową dziewczyną - wynaszałem. Wow, Horan! Robisz postępy, chyba pierwszy raz powiedziałeś jej dziś prawdę! - Wszystko będzie w porządku. Pójdziemy gdzieś, gdzie ludzi nie ma. Mam trochę znajomości.
-W sumie... Może być miło. Wypad starych przyjaciół - powiedziała, a mnie zakuło w sercu. Ałć!
-Ta... przyjaciół - powiedziałem spuszczając wzrok. Wrażenie mi podpowiadało, że specjalnie tak nas określiła, żeby nie robić mi nadziei. Czułem się zraniony.
Zdecydowanie wolałem określenie "randka", niż, jak to ujęła, "wypad starych przyjaciół".
-Gdzie się spotkamy? - zapytała, nie zauważając mojego zmienionego nastroju.
-Podjadę po ciebie o 18. Będzie okej, wezmę samochód z wypożyczalni - zaproponowałem.
-W porządku. To do jutra, Niall, i jeszcze raz bardzo ci dziękuję - powiedział i przysunęła się do mnie a następnie pocałowała delikatnie w policzek.
Stałem jak wryty. Nawet nie zauważyłem, kiedy odeszła. Po prostu stałem w tym parku trzymając dłoń na policzku, który został muśnięty przez jej ciepłe wargi.
O cholera.
Wpadłem na zabój.
~*~
W drodze powrotnej starałam się wybierać jak najmniej zaludnione ścieżki, aby nikt nie miał szansy mnie zobaczyć. Otulałam też lekko małą Anne, aby nie było jej zimno. Ubrałam ją ciepło, ale mimo to martwiłam się. Jeszcze choroby by mi brakowało!
Dużo też myślałam. Wiedziałam, że nie powinnam była brać tych pieniędzy od Nialla, zwłaszcza po tym jak go zostawiłam i przez półtorej roku nie zamieniliśmy ze sobą ani słowa, ale nie mogłam też postąpić inaczej. Za bardzo zależało mi na Anne i... I na Harrym. Nie chciałam ponownie go skrzywdzić. Był w nowym związku i nie chciał mieć dzieci. Nie mogłam ponownie rujnować jego światu. Niezależnie od tego jak bardzo pragnęłam znów go zobaczyć, po tak długim okresie. Chciałam jego szczęścia, nieważne jak bardzo wewnątrz mnie liczyłam, że to wszystko to jednak nie prawda. Mimo to nie miałam podstaw, żeby sądzić inaczej, zwłaszcza, że ufałam Niallowi. To on nie powinien ufać mi i być dla mnie takim miłym, po tym jak odeszłam.
Kiedy znalazłam się już przy drzwiach mieszkania Sophie, bez pukania weszłam do środka. Drzwi były otwarte co w sumie mnie trochę zdziwiło i przestraszyło. Pamiętam co się wydarzyło, kiedy ja ostatnio nie zamknęłam drzwi. Weszłam do środka i przekręciłam zamek. Wtedy Soph jak na zawołanie pojawiła się w przedpokoju.
Chciałam coś powiedzieć, ale ona przyłożyła palec do swoich ust i nakazała mi być cicho.
-Co? - zapytałam niemo.
-Louis tu jest - powiedziała szeptem.
Rozdziawiłam szerzej oczy i nie poradnie wyrzuciłam ręce w powietrze.
-Jest w kuchni. Zamknij się w łazience i odkręć prysznic - nakazała mi cicho, a ja od razu po zdjęciu, a raczej ściągnięciu ze swoich stóp trampek rzuciłam się biegiem do łazienki, będącej w wejściu na przeciwko kuchni.
-Nie przedstawisz mnie swojej koleżance? - usłyszałam z kuchni delikatny głos Louisa. Wiedziałam, że mówił do Soph.
-Nie... To nie najlepszy pomysł teraz - słyszałam jak się tłumaczy. - Źle się czuje i poszła wziąć prysznic.
Nie słyszałam dalszego ciągu ich rozmowy, ponieważ weszłam do korytarza, a następnie zgodnie z poleceniem Sophie, zamknęłam się w łazience.

_______________________________________________________
Będzie mi miło, jeśli skomentujecie oraz w razie czego zapraszam na aska.
PS1: Proszę, odpowiedzcie w ankiecie po prawej, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście!
PS2: Po prawej znajduje się zwiastun!

32 komentarze:

  1. Nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji ;d
    a Niall ? Nie mogę uwierzyć,że aż tak potrafi kłamać ! Mimo wszystko kibicuje Harremu ;d i czekam na nexta !;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne. niemogę sie doczekać nexta<3

    OdpowiedzUsuń
  3. super!!!!! pisz szybciutko następny bo zwariuje!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lol . Nie spodziewałam sie, że z Nialla bd taki chuj . ! :) Mam nadzieje, że Julka jednak spotka sie z Harrym .

    OdpowiedzUsuń
  5. Maskaraaa ;o Nie spodziewała się tego po Niallu !
    Mam nadzieje ze Harry nie da za wygraną i znajdzie Julie i się z nią spotka xd
    Niall ojcem xd ;o A jednak Harruś <3
    Zwiastunnn takii awawaw :*
    Życzę wenyy :* Całuski xd

    Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Megas <33 już 3 członków 1D się w niej kocha *.* mimo to jestem za tym, że Hazzuś jakoś ją odzyska, Nialera też jakoś bym przeżyła xd ale szkoda, że ją tak okłamał ;c

    OdpowiedzUsuń
  7. jeju, Niall....coś ty narobił!
    teraz wszystko się skomplikuje jeszcze bardziej!
    lepiej by było jakby jej powiedział po prostu prawdę, rozumiem, że jest zaślepiony ale no kurde!
    ale i tak wolę ją z Niallem :)
    @systemsamowolka

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam akurat kilka minut po dodaniu i do teraz myślałam co napisać. Szczerze Ci powiem, że nadal nie wiem.
    Och, Niall... Namieszałeś, chłopcze... Cóż, każdy z nas popełnia błędy. Nikt nie jest doskonały i o ile dobrze pamiętam to Juls na początku też chłopakom nie mówiła prawdy. No nie ważne, każdy ma jakieś swoje powody.
    "W miłości i na wojnie wszystko wolno". Nie wiem czy do końca to opisuje zachowanie Nialla. Mam nadzieję, że powie jej prawdę w najbliższym czasie. Skoro naprawdę ją kocha to wyrzuty sumienia powinny go po prostu zjeść. Przynajmniej mnie by zjadły.
    Hah, od razu chciałby być ojcem ^^ To akurat było mocne! :D
    "Gratuluję Niall, nie ma to jak opieprzanie samego siebie za własną głupotę! Piąteczka!" dosłownie coś w tym stylu przebiegło przez moje myśli, gdy czytałam wszystkie pochyłe zdania.
    Biedny Harry :( Ech... Chyba najgorzej cierpi się z miłości... Bosz, mam dzisiaj taką wenę, że to aż szkoda gadać... Jak zwykle wena tam gdzie nie powinna być -.-
    Wiecie... Ja bym go od razu aż tak nie opieprzała. W jakimś stopniu go rozumiem. Gdyby osoba, która była dla mnie wszystkim znalazła szczęście u kogoś innego... Cholera, przecież ja właśnie takiej osobie pozwoliłam być szczęśliwej z kimś innym i teraz patrzę na ich szczęście... Huh, jakie wspaniałe wspomnienia...
    Niech jej powie, że ją kocha, bo może ją stracić na zawsze. Ale również Harry powinien zacząć działać. I raczej zacznie, bo o to chyba tutaj chodzi, prawda?
    Ja już nie wiem z kim ma być Julia. Nie wypowiadam się w tym temacie. Koniec.
    Świetny rozdział! Robiąc pizzę domowej roboty cały miałam w głowie ten opis... Och, Angie! Piszesz za dobre blogi! :*
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę obejrzeć zwiastunu, bo trzeba skopiować link, a ty zablokowałaś funkcję "kopiuj" ;c

    OdpowiedzUsuń
  10. Super rozdział <3 !
    Chciałabym aby Niall powiedział prawdę .
    Halia !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie chce aby byla z Niallem . Chce Harrego . !!

    OdpowiedzUsuń
  12. wowowowow jaki kłamczuch!

    OdpowiedzUsuń
  13. SUPER UWIELBIAM TO <3
    MOGĘ BYĆ TWOJĄ NASTĘPNĄ FANKĄ ? :*
    I JESZCZE CHCIAŁBYM PROSIĆ OP POMOC BO SAMA ZACZEŁAM PISAĆ http://nolimits-fanfiction.blogspot.com/ I TROCHĘ MI TRUDNO NA POCZĄTKU . I WG CHCIAŁABYM ŻEBY TO TYŁO TAKIE WSPANIAŁE JAK TWOJE .. ALE NIE UMIEM TAK PISAĆ JAK TY ;C :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz nr 16.
      Polecę twojego bloga, a jak szukasz pomocy to napisz do mnie na asku, tam ustalimy, gdzie porozmawiamy :)

      Usuń
  14. ja ci mówię, ona musi być z Harry'm !!! są sobie przeznaczeni *o* i to dziecko, wgl. JULIA + HARRY STYLES = LOVE FOREVER
    dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  15. sdghjklznmzn boże, to jest uzależnienie
    @Just_love_xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem strasznie wkurzona na Nialla jak on tak może kłamać. Kibicuje Harremu. Chcialabym zeby Louis zobaczyl Julie i w ten sposob zeby Harry spodkal Julie. Nie moge doczekac sie ich spodkania. Mam nadzieje ze rozdzial pojawi sie szybko bo mi sie nudzi bo chora jestem ale nie pospieszam. @SandraJakubows3

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiedziałam że Nail kłamie ale żeby aż tak?!?!? Ja chcę Julie i Harrego razem...

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniałe. Ona musi być z Harrym..

    OdpowiedzUsuń
  19. Podejrzewałam, że kłamie w sprawie Harry'ego, no ale żeby aż tak?! Rozczarowałam się nim, ale jak to mówią serce nie sługa... Nie mogę doczekać się następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja wierzyłam, ze Niall by jej nie okłamał. Widać nadzieja matką głupich. Oh Niall! Zawiodłam się na tobie choć ... z drugiej strony chyba tak samo postąpiłabym na jego miejscu. Jak to się mówi? Po trupach do celu. No może nie aż tak konkretnie. Szkoda mi Harrego ale zawsze kibicowałam Niallowi i zdania nie zmienię. Mam nadzieję, że Juls będzie w stanie wybaczyć Horanowi kłamstwa. Bo czego nie robi się dla miłości? ;*!
    Zajebisty rozdział i wgl. :*
    Życzę weny !
    Ale ty masz ogromny talent! JPRDL. I nie chcesz się podzielić :c
    <3 <3 Koocham Cię ; *!

    OdpowiedzUsuń
  21. ; o <3 więcej pisać zdecydowanie nie muszę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Rozdział swietny jak zawsze. Moja reakcja jak skonczyłam czytać " Co za cham?!?! " (chodzi mi o Nialla jak by co) ;) czekam na nastepny ///Nina

    OdpowiedzUsuń
  23. Niall to egoista! Ona ma być z Harrym! Czekam na nn :* Gabrysia Kubala

    OdpowiedzUsuń
  24. Wkurzył mnie Niall.. przecież jest przyjacielem Harrego a zachował się jak zwykły (brzydko mówiąc) chuj! mam nadzieje ze jakoś Louis dowie sie ze Julia jest w Angli i powie Harremu. Czekam na następny rozdział życzę wenny <3 +twoje opowiadanie chooolernie wciąga! :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie sie z toba zgadzam ;-)

      Usuń
  25. Strasznie wkurzyłam się na Nialla jak on może tak oszukiwać okey rozumiem kocha ją ale on ją w ten sposób rani. Mam nadzieje że Lou ją zobaczy i powie Harremu że Juls jest w Londynie no i nie moge doczekać się jego reakci na to że ma córkę. Igghcfihfdgjhggh. Z niecierpliwością czekam na następny. Życze weny. Kocham <3 @SandraJakubows3

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow! Świetny rozdział! Mega, mega się cieszę, że Niall jest w niej zakochany tylko trochę niepokoi mnie fakt, że ją okłamał :( zapewne Julia będzie na niego zła i i tak nie będą razem, ehh :/
    No cóż czekam na kolejny ♥
    Planujesz kupić Midnight Memories? No i co najważniejsze, jak wrażenia po 1DDay? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem, że 1DDay przebiegło mi śmiesznie. Kuzyn miał urodziny, więc co chwila byłam wołana, aby się z nim pobawić xd Na dodatek połowy nie rozumiałam. Znaczy coś tam rozumiałam, ale jak tego nie wbiłam w głowę to zapominałam o co chodzi xd Potem powrót do domu. Oczywiście w trakcie 1DDay. Jak wróciłam to posiedziałam tylko do 1, bo wiedziałam, że świetlana przyszłość mnie nie czeka, jeśli zostanę dłużej.
      Co do Midnight Memories. Ech... Nie ma takiej opcji, żeby miała. Nie stać mnie na to, zwłaszcza, że płyta kosztuje pewnie z 50zł. Pozostaje mi nadzieja, że dostanę na święta od cioci, ale skoro ona wie, że mam to na telefonie to raczej z tego nici :/

      Usuń
    2. I tak dłużej oglądałaś ode mnie xd i tak samo jak Ty musiałam się mocno skupić by zrozumieć xD a co do płyty to bądź pozytywnej myśli! ;)
      Trzymam kciuki ♥

      Usuń
  27. Ale świetny <3 Jaa..wkurzyłam się na Niall'a xd Czkam z niecierpliwością na nexta <3 Dodawaj szybko ;3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)

Szablon by S1K