środa, 27 listopada 2013

Chapter 4

Prysznic! Wyjęłam małą Anne z nosidełka i posadziłam ją na podłodze, a potem rzuciłam się, aby odkręcić kran. Kiedy to zrobiłam podniosłam córkę z ziemi i usiadłam na zamkniętym sedesie z nią na kolanach. Byłam zdenerwowana. A co jeśli Louisowi zachce się siku? Co jak będę musiała opuścić swój schron?
I nagle z zamyślenia wyrwał mnie śmiech Anne. O tym jednym nie pomyślałyśmy! Przecież ona nie będzie cicho na zawołanie, a nie mogłam jej uśpić, bo mała mogła być głodna po spacerze.
-Shhhh - zaczęłam małą uciszać, ale ta tylko śmiała się jeszcze bardziej. Nie miałam nawet pojęcia co ją tak bawi. Podążanie za jej wzrokiem nie byłoby najmądrzejszym pomysłem, gdyż An widziała teraz wszystko inaczej i mogła ją na dobrą sprawę bawić nawet płytka!
I wtedy rozległo się pukanie do drzwi.
-Julia, to ja, Sophie. Louis już poszedł. Powiedziałam mu, że czujesz się fatalnie i z naszego wieczoru nici. Możesz wyjść - oznajmiła.
Odetchnęłam. Podniosłam się i zakręciłam prysznic, a następnie opuściłam łazienkę.
-Blisko było - westchnęłam.
-Piekielnie blisko! Na szczęście wszystko okej.
-Nie możesz go tu przyprowadzać, przynajmniej jeszcze przez dwa dni. Potem wracam do domu - powiedziałam.
-Sądzisz, że Louis i tak się nie dowie? - zapytała zaplatając ręce na wysokości piersi.
-Nie, bo Harry też się nie dowie.
-Co ty wymyśliłaś? - była zdziwiona.
-Nie będę od nowa niszczyła życia Harry'emu. Wezmę te pieniądze od Nialla - powiedziałam.
-Oszalałaś - stwierdziła.
-Wiesz co? Gadałam trochę z Louisem, naszło trochę na temat Harry'ego. Sądzę, że powinnaś jednak powiedzieć Harry'emu, że jest ojcem - oznajmiła mi.
-A co takiego ci Lou powiedział, czego nie powiedział mi Niall? Daj spokój, Soph. Już podjęłam decyzję. Harry nie dowie się o An i to nawet lepiej. Przynajmniej paparazzi nie zniszczą jej życia - powiedziałam.
-Jak chcesz, ale ja będę cię namawiała, żebyś mu powiedziała - rzekła.
-Ugh, rób co chcesz. Jestem już zmęczona. Nakarmię małą i kładę się spać.
~*~
Liam i Zayn siedzieli na kanapie w domu tego pierwszego i oczekiwali przyjścia Nialla i Harry'ego.
-Długo ich coś nie ma, co? - odezwał się nagle Liam, na co Zayn tylko wzruszył ramionami.
Oparł się o bok łóżka i wyjął najnowszy model iphona, aby sprawdzić godzinę. Było już dobrze po dwudziestej drugiej, a po członkach zespołu dalej nie było śladu. Zayn schował komórkę i pozwolił głowie opaść swobodnie na szczyt oparcia. Był znudzony czekaniem. Obaj mieli być już od godziny w domu Liama, by spędzić razem porządny męski wieczór. Oczekiwali też Louisa, jednak ten wybrał wieczór z panienką. Każdy z chłopaków z zespołu na ich widok wywracał oczami. Byli strasznie słodką parą i w tym rzecz. Za słodką.
Drzwi w przedpokoju się otworzyły, więc obaj chłopacy zerwali się by sprawdzić, przez kogo łaskawie kopnął ich zaszczyt. Ale to był Louis.
-Cześć - przywitał ich.
-Co ty tu robisz? - zdziwił się Liam.
-Ach... Ta koleżanka co przyjechała do Sophie gorzej się poczuła i wiesz... Soph kazała mi iść, żebym nie musiał umierać z nudów - wyjaśnił chłopak.
-Laska cię olała - powiedział Zayn, wykrzywiając swoje wargi w półuśmiechu. Nabijał się z kumpla.
-Nie, po prostu jest troskliwa - stwierdził Louis. 
Jego przyjaciele wywrócili oczami. Za słodcy, za mili i wiele innych "za bardzo" przymiotników.
-A gdzie Nialler i Hazz? - zapytał.
-Dobre pytanie - powiedział Liam. - Nie mamy pojęcia. Dzwoniliśmy, ale żaden nie odbiera.
Jak na zawołanie drzwi się otworzyły. Wszyscy skierowali swoje oczy do wejścia, by zobaczyć tam Nialla.
-Sorry, chłopacy, za spóźnienie. Miałem coś do załatwienia - powiedział, wymijając się od wyznania co naprawdę robił.
-Godzinę?! Mieliśmy spędzić męski wieczór, a ty i Harry jak zwykle musicie nas wystawiać! - irytował się Liam.
-No sorry - powtórzył.
-Zacznijmy jakiś film. Jak Harry przyjdzie to będzie - postanowił Louis.
Chłopacy spełnili jego polecenie. Poszli  do salonu, by tam na telewizorze o dużych rozmiarach, obejrzeć film. Liam włączył jakiś tandetny horror, na którym wszyscy się nudzili. Może nie tyle nudzili co byli zbyt rozproszeni nieobecnością Harry'ego, aby skupić się na fabule.
-Długo go nie ma - oznajmił Louis zerkając na zegarek. - Może coś się stało.
-To Harry. Pierdolca dostał odkąd Julia odeszła - rzucił Zayn, który jako jedyny jeszcze wgapiał się w ekran. - Nic mu nie będzie. Po przeżywa jak co wieczór i wróci.
-Zayn, patrz na to logicznie. Jest już po dwudziestej trzeciej. Nie ma go prawie od dwóch godzin - powiedział Liam, wyjmując z kieszeni komórkę w celu ponownego skontaktowania się z przyjacielem. Niestety i tym razem przywitała go jedynie poczta głosowa.
I nagle wszyscy usłyszeli trzask drzwi. Cała czwórka zerwała się ze swoich miejsc i popędziła ku wyjściu by sprawdzić, czy naprawdę Harry już przyszedł. Stał tam. Właściwie ledwo stał, bo gdyby nie ściana na pewno by się przewrócił.
-Gdzieś ty był?! - fuknął na niego Liam.
-W parku - odparł. Był jeszcze na tyle trzeźwy, żeby mówić w miarę wyraźnie.
-I chlałeś. Znowu - Louis dał nacisk na ostatnie słowo. - Weź ty się kurwa ogarnij. Zrozum, że ona cię zostawiła i już nie wróci. To, że ty będziesz sobie folgował nie zmieni rzeczywistości.
-Idę na film - oznajmił nagle Niall, który był dziś wyjątkowo cicho.
Automatycznie oczy wszystkich skupiły swoją uwagę na nim, a ten zrozumiał, że popełnił bardzo poważny błąd. Nie powinien był się teraz odzywać.
-Sorry, chłopacy, ale ja, kurwa, nie zamierzam znów znosić jego pijackiego, ale Julia to, ale Julia tamto - powiedział. Było to tylko w połowie kłamstwo. Chodziło też o to, że gdyby się za dużo nasłuchał o tej dziewczynie, mógłby nie wytrzymać zagryzania wagi i wyznać, że dziewczyna, o której Hazz mówi jest w Anglii i właśnie wrócił ze spotkania z nią. Było bardzo prawdopodobne, że się przyzna, gdyż miał okropne wyrzuty sumienia. Dziś już kłamał i złamał obietnicę.
-Nie będę o niej gadał - powiedział Harry. - Po prostu... Brakuje mi jej. Odeszła tak bez słowa.
-Tak się to zaczyna, Harry. Mówisz, że nie będziesz o niej gadał, potem wyjaśniasz dlaczego to wcześniej robiłeś i się rozgadujesz - stwierdził lekko poirytowany Niall i opuścił korytarz.
-A tego co ugryzło? - zapytał Louis, podchodząc do pijanego Harry'ego, aby pomoc mu iść.
Liam wzruszył ramionami.
-Jest dziś zdecydowanie za radosny, to dobrze, że się trochę wkurzył - powiedział Zayn.
Louis wziął przyjaciela pod jedno ramię, a Liam ustał po jego drugiej stronie. Zayn asekurował chłopaków, kiedy ci taszczyli Harry'ego do salonu. Niall już tam siedział w fotelu. Nie wydawał się w ogóle zainteresowany tym, że czwórka jego przyjaciół właśnie weszła do pomieszczenia.
-O co ci chodzi? - zapytał go Zayn, splatając ręce na wysokości klatki piersiowej.
Tylko Mulat wpadł na to, że za zachowaniem Nialla może się coś kryć i, że na pewno jest to związane z Julią. Oczywiście nie podejrzewał go o zakochanie, ale o niejaką tęsknotę. Przecież się przyjaźnili! Może blondyn nie zachowywał się jak Harry i był bardziej odpowiedzialny, ale przecież każdy odejście przechodzi inaczej.
-O nic - powiedział Niall, wzruszając ramionami i zaczynając bawić się pilotem.
-Ta, bo zachowujesz się jak idiota bez powodu - przytaknął mu sarkastycznie Zayn.
-No o nic mi nie chodzi! - blondyn podniósł swój głos o dwie oktawy. - Nie mogę być raz wkurwiony bez powodu?!
-No może i mógłbyś, gdyby jeszcze pięć minut temu nie roznosiła cię pozytywna energia - powiedział Zayn, wywracając oczami.
-Ja pierdolę, nie mogę się cieszyć, nie mogę się wkurwiać, to jaki mam mieć nastrój?! - bulwersował się.
-Nie o to chodzi... - zaczął Zayn, a za niego dokończył Louis.
-Tylko o to, że zachowujesz się jak nastolatek z burzą hormonów, albo jak kobieta w ciąży - dopowiedział niebieskooki, na co blondyn lekko rozszerzył oczy. Znów przypomniała mu się Julia i fakt, że ma ona dziecko. Z Harrym.
-Co ci znowu? Zdziwiony? Ale taka właśnie jest prawda - oznajmił Lou, błędnie interpretując zachowanie blondyna.
-Sorry - powiedział w końcu blondyn i wyłączył telewizor.
-Jak się czujesz, Harry? - zapytał Liam.
-Okropnie - odparł loczek, wgapiając się w dywan. - Więcej nie piję.
-Słuszna decyzja, ona nie jest tego warta - stwierdził Louis.
Niall się trochę zirytował. Że niby Julia nie jest warta Harry'ego?! Pff! Ona jest warta każdego i wszystkiego co najcenniejsze na tym świecie. Kiedy o tym pomyślał, a potem spojrzał na Loczka, znów zrobiło mu się gorzej. Miał wyrzuty sumienia o to, że zagarnia Julię dla siebie i robi to po kryjomu. Wiedział, że to nie fair i chciał coś z tym zrobić.
-Julia jest w Anglii - wyznał nagle.
Wszystkie spojrzenia skierowały się na Nialla. Spanikował i zaczął się histerycznie śmiać. Nie wiedział co wymyślić, ale nagle odpowiedź sama napłynęła mu do głowy.
-Gdybyście widzieli swoje miny - powiedział przez śmiech.
-Niall, kretynie! Nie waż się nawet tak żartować! - fuknął na niego Harry, a jego trzeźwość automatycznie wróciła, gdyż wcześniejsze słowa blondyna wywołały u niego atak serca.
-Dajcie spokój. Wyluzujcie już - Niall chciał się pozbyć wkurzonych spojrzeń chłopaków. Wiedział, że nie powinien był otwierać gęby.
-Co z tobą dziś Niall? Naprawdę masz huśtawki nastrojowe - stwierdził Liam. - Najpierw wesoły, potem wściekły, a teraz z głupim poczuciem humoru.
-Och, dajcie spokój...
~*~

-Więc co? Zamierzasz się z nim spotkać? - zapytała Sophie podczas śniadania. - Media was złapią i tyle będziecie z tego mieli. Po za tym zranisz tym Harry'ego.
-Och, uwierz mi, że nie. On już od dawna ma swoje życie - powiedziałam, wkładając łyżkę z mlekiem i płatkami do ust.
-Co nie zmienia faktu, że powinien wiedzieć, że ma córkę - stwierdziła.
-Sądzisz tak od wczoraj. Nie mam pojęcia co ci Louis nagadał, ale nie polecam go słuchać w tym wypadku. Po za tym sama wiem, co jest najlepsze dla Anne - powiedziałam stanowczo.
-Czyli sądzisz, że wychowanie małej bez ojca jest najlepszym wyjściem? - podważała moje zdanie.
-Nie... Jest Niall, on... - zaczęłam, ale nie dane było mi dokończyć, gdyż w momencie, w którym wypowiedziałam imię blondyna, Sophie zakrztusiła się i wypluła całą zwartość swoich ust z powrotem do miski.
-Czy ty z Niallem coś ten teges? Chcesz Harry'ego zastąpić jego najlepszym przyjacielem? - nie mogła wyjść z szoku.
-Nie, nie o to mi chodziło. Chodzi mi o to, że Niall jest przy mnie - jako przyjaciel. Wesprze mnie na razie odpowiednio, a po operacji dam sobie radę sama - powiedziałam.
-Co to w ogóle za operacja? To jest bezpieczne? - zapytała. Przypomniała mi! No musiała akurat teraz?
Spuściłam głowę na swoją miskę płatek i zaczęłam mieszać mleko łyżką. Swój wzrok skupiłam na małym wirze, po środku talerza, który powstał od kręcenia sztućcem.
-Nie. To bardzo ryzykowna operacja. Anne jest jeszcze malutka i... Może tego nie wytrzymać - powiedziałam.
-A jakieś znieczulenia czy cokolwiek? - wypytywała.
Wzruszyłam ramionami.
-Na szczegóły jestem umówiona dopiero 1 września - odparłam. - Tak właśnie wyglądają polscy lekarze.
-Jakaś masakra, nie chcieli ci nic opowiedzieć o tym? 
-Coś tam bąknęli, ale tylko mnie zaniepokoili. Twierdzili, że nie mają czasu - powiedziałam.
-Nie lepiej by było tę operację przeprowadzić tu? W Londynie? - zasugerowała.
-Nie wiem, Soph. Tutaj na pewno będzie drożej, a mi i tak już głupio, że biorę pieniądze od Nialla - odparłam.
-Możesz wziąć od ojca dziecka.
-Przestań się przy tym upierać - poprosiłam.
-Jeszcze dwadzieścia cztery godziny temu, to ty upierałaś się przy tej opcji - wypomniała mi.
-Wiem, ale... To nie najlepszy pomysł.
-Ugh... Jak uważasz.
-Przemyślę to jeszcze - rzuciłam ustępliwie.

_________________________________________________________
Czego oczekujecie bardziej? Randki z Niallem czy spotkania spotkania Julii z Harrym?

PS: Dwie nowe postacie w bohaterach :)

26 komentarzy:

  1. świetne, nic dodać nic ująć :* pewnie że spotkania z harrym

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeny juz myslalam ze wyscy sie dowiedza ze Julka jest w Angli. Ja czekam na spodkanie z Harrym on musi dowiedzziec sie ze ma corke musi. Czekam na nastepny <3 @SandraJakubows3

    OdpowiedzUsuń
  3. Spotkanie z Harrym rzecz jasna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na reakcje Harrego jak dowie się że Julia jest w Anglii i reakcji na wieść o córce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja to czekam na spotkanie Harrego i Juli :) <3 rozdział zajebisty! (sorka za słownictwo,ale nie mogłam sie powstrzymać) jak dobrze ze dodajesz tak często rozdziały. Fajnie by było gdybyś zrobiła taką fajną niespodziankę dla nas i dodała jutro rozdział *.* oczywiście nie zmuszam xd po prostu nie moge sie doczekac kolejnej notki.
    Sama nie wiem czemu ale Niall coraz bardziej mnie irytuje i Zayn oO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie Niall jest taki nie niallowaty :D

      Usuń
  6. Ja również bardziej czekam na spotkanie Julii z Harrym, wydaję mi się że będzie to bardziej emocjonujące :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardziej czekam na spotkanie Julii z Harrym co nie zmienia faktu, że i tak wolę Nialla <3
    Super rozdział ; *!

    OdpowiedzUsuń
  8. spotkanie Julii z Harrym :D

    OdpowiedzUsuń
  9. na spotkanie Julii z Harrym :) zdecydowanie, bo Niall to na razie nie zasługuje na nią, przecież on ja okłamuje! a teraz jeszcze chłopaków! i to jeszcze kiedy Harry i tak jest na granicy życia! on musi sie dowiedzieć :) czekam z niecierpliwością na rozwój wydarzeń, a czekanie umile Sb MM ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście że spotkania Julii z Harrym <3 Mam nadzieje że Harry się dowie że ma córeczke. Boże Niall mnie zadziwia boże wole Harry'ego :* Chcę żby to on był szczęśliwy z iulią nie Niall :* Ale i taki i kocham , kocham to opowiadanie i ciebie Angie ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. zajebiste. Haha Niall wie jak dobrze wszystko odkręcić. Czekam na nn i na randke Nialla i Julii. <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Juls i Hazz!!!!! jeju super rozdział!:D Czekam na następny!!!

    @voglouis

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba wolałabym żeby Harry jeszcze o tym nie wiedział xD więc czekam na spotkanie, kolejne, z Niallem ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie czekam na spotkanie Julii z Harrym :)
    Lubie Niall'a i wgl ale tutaj wolałabym żeby wszystko wróciło "do normy"
    :)
    Pozdrawiam :)
    G xx

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem za tym, żeby Julka pogadała z Harrym . Zachowanie Nialla nie jest do niego podobne . Niall to nie Niall < jakie to logiczne > :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozdział super <3
    Wkurza mnie Niall !!
    Chce spotkania Julii i Harrego <3 !!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oooooo!!! Spotkania z Harrym! czekam na nn!! xx

    OdpowiedzUsuń
  18. OMG....już myślałam , że się dowie!!!(liczyłam na to)
    Rozdział super...zawsze jak kończę twoje rozdziały to liczę że zaraz bd następny....hmmm
    czekam na nn!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. I oczywiście że spotkania Julii z Harrym

    OdpowiedzUsuń
  20. Oczywiscie ze spodkania Juli z Harrym. Chce zobaczyc reakcje Harego kiedy dowie sie ze Juls jest w angli i najbardziej o corce

    OdpowiedzUsuń
  21. Harry+Julka=<3 <3 <3 <3 <3
    Czekam na ich spodkanie .

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli nie lubisz spamu, to usuń mój komentarz, nie będę tego miała za złe.
    Ale jeśli chciałabyś zagłębić się w nową "lekturę" zapraszam:
    http://two-boys-and-only-one-girl.blogspot.com
    Jest dopiero pierwszy rozdział, ale chcę wiedzieć czy mam pisać dalej. Mam nadzieję, że wpadniesz.
    Pozdrawiam, Nastka :D

    OdpowiedzUsuń
  23. niech ona sie dowie prawdy o Harrym, chcę żeby byli razem..
    @Just_love_xx

    OdpowiedzUsuń
  24. Jaa nie mooge ;o świetny! <3
    Oczywiście że z Harry'm ;3 oby nie zapomniał o niej i wgl <3 bo i tak już umieram czytając to ;o

    OdpowiedzUsuń
  25. Oczywiście ze z Harrym!!! ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)

Szablon by S1K